Zjazd bydła z alp we wrześniu
Usłyszałem to, zanim zobaczyłem: powolne, nierówne dzwonienie dochodzące z drogi w dolinie za Lauterbrunnen, dźwięk, który nie układa się w nic konkretnego, dopóki zza zakrętu nie wyjdzie pierwsza krowa. Wtedy wszystko stało się jasne. Treicheln, wielkie kute ręcznie dzwony, których wciąż używa część gospodarstw, kołysały się pod szyjami może czterdziestu zwierząt, z których trzy czy cztery miały na głowach wieńce z suszonych alpejskich kwiatów wielkości talerza obiadowego. Za nimi szedł rolnik w koszuli z kijem, którego ani razu nie użył. To był mój pierwszy Alpabzug i zanim ktokolwiek wybierze się na poszukiwania, warto uczciwie powiedzieć, czym on jest, a czym nie jest.
Krowy noszą koronę tylko wtedy, gdy nikt nie zginął
Kwiatowy wieniec, Blumenkranz, nie jest dekoracją dla turystów. Przyznaje go, nieformalnie, rodzina rolnicza, a zasada jest stara i konkretna: stado dostaje koronę tylko wtedy, gdy lato na alpie minęło bez poważnego wypadku czy śmierci wśród zwierząt. Jeśli w ciągu tych trzech, czterech miesięcy na wysokogórskim pastwisku krowa zginie w wyniku upadku, uderzenia pioruna albo choroby, tegoroczny zjazd i tak się odbędzie, z dzwonami, ale bez kwiatów. To drobna informacja, która zmienia sposób patrzenia na ten pochód — ukoronowane stado to cichy sygnał dobrego roku, nieukoronowane — trudniejszego. Przewodnicy i personel hoteli w okolicach Lauterbrunnen i Grindelwaldu zwykle powiedzą, jak było, jeśli się zapyta.
Ekonomia stojąca za tym wszystkim jest mniej romantyczna, ale warto ją znać. Bydło spędza na alpejskich pastwiskach zwykle od 100 do 130 dni między czerwcem a wrześniem, częściowo dlatego, że szwajcarskie dopłaty rolne są od tego uzależnione, a częściowo dlatego, że na wysokości po prostu jest lepsza trawa, podczas gdy siano w dolinie rośnie na zimę. Gdy trawa się przerzedza albo nadchodzi pierwsze porządne ochłodzenie, stado schodzi w dół. Nikt nie zagląda do kalendarza.
Prawdziwe terminy i dlaczego nikt ich nie zagwarantuje
To właśnie ten fragment sprawia kłopot osobom, które planują podróż wokół jednego konkretnego dnia. Nie ma stałej daty. Rolnicy obserwują trawę, pogodę i prognozę na dziesięć dni, a zjazd może się przesunąć o tydzień w jedną lub drugą stronę z roku na rok. Mogę za to podać schemat, który utrzymuje się w tym regionie od lat:
| Obszar | Typowy termin | Charakter |
|---|---|---|
| Justistal (nad Sigriswil, strona Jeziora Thun) | Wczesny–połowa września, jedna sobota | Prawdziwy zjazd roboczy plus Chästeilet, podział sera; najstarszy i najmniej zainscenizowany |
| Kandersteg / dolina Oeschinensee | Połowa września | Niewielki, rolniczy, mało widzów |
| Adelboden / Lenk / Saanenland | Połowa września do początku października | Kilka osobnych zjazdów gospodarskich zamiast jednego wydarzenia miejskiego |
| Doliny Grindelwaldu i Lauterbrunnen | Od połowy września, zależnie od pogody | Zjazdy przechodzą wprost przez wsie |
| Emmental (odległość dnia wycieczkowego z Berna) | Koniec września | Większe wydarzenia w regionie mleczarskim, więcej straganów |
Osobie, która widzi to po raz pierwszy, poleciłbym Justistal, powyżej trasy rowerowej e-bike wokół jezior Interlaken, w stronę Sigriswil. Łączy zjazd bydła z Chästeilet, ceremonią podziału letniej produkcji sera między rodziny rolnicze dzielące to pastwisko — kręgi alpejskiego sera są układane w stosy, ważone i rozdzielane publicznie, co jest widokiem znacznie dziwniejszym i ciekawszym niż same krowy, szczerze mówiąc. Dziś przyciąga tłumy, ale zaczęło się i w dużej mierze wciąż jest prawdziwym podziałem prawdziwego sera, a nie rekonstrukcją.
Gdzie folklor jest odtwarzany na nowo
Nie każdy „Alpabzug” reklamowany na wiejskiej tablicy ogłoszeń we wrześniu jest tym, na co wygląda. W bardziej turystycznych miejscowościach część tego, co przyciąga tłumy, jest zaplanowana na weekend, a nie na krowy: orkiestra dęta, stragany z raclette i Alpkäse, kobiety i dzieci w tradycyjnym stroju Tracht, które lata nie spędziły na górze.
Nic w tym nieuczciwego — to festyn dożynkowy zbudowany wokół prawdziwego wydarzenia rolniczego — ale to co innego niż oglądanie rolnika sprowadzającego własne stado w dniu, w którym skończyła się trawa. Jeśli plakat podaje dokładną datę i godzinę z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, oglądacie warstwę festynową, którą warto docenić, tylko nie mylcie jej z prawdziwym, roboczym zjazdem.
Prawdziwie niezaplanowaną wersję trudniej złapać, ale jest warta więcej, moim zdaniem. Zwykle oznacza to pytanie w sklepie przy gospodarstwie lub w punkcie informacji turystycznej w Interlaken albo Lauterbrunnen w pierwszym tygodniu września, w której dolinie spodziewają się krów w tym tygodniu, i gotowość, by stanąć na drodze bez żadnego drukowanego programu.
Co naprawdę robić przez wrześniowy tydzień w tym regionie
Jeśli zjazd nie zbiegnie się z waszymi terminami, wrzesień i tak jest najlepszym miesiącem, jaki spędziłem w tym regionie, z innych powodów — sierpniowe tłumy już zniknęły, światło w dolinie jest bardziej płaskie i lepsze do zdjęć, a wyższe szlaki są zwykle jeszcze przejezdne. Poranek warto spędzić na kolejowej wycieczce na Jungfraujoch, zanim pierwszy porządny śnieg zamknie lodowcową przełęcz, bo widoczność na początku jesieni bywa ostrzejsza niż w letniej mgiełce.
W dzień, gdy w dolinach jest ciepło, trasa e-bike do Iseltwald i wodospadów Giessbach nad Jeziorem Brienz nie ma nic z lipcowych kolejek przy przystani. A jeśli mieszkacie w Grindelwaldzie, kolejka linowa na Grindelwald First kursuje w tym okresie według normalnego jesiennego rozkładu, pogoda pozwalająca — to jedna z kolejek, które zamykają się na przerwę techniczną, więc lepiej sprawdzić dzień wcześniej, niż zakładać z góry.
Wioski, wokół których warto zbudować wrześniowy pobyt, poza samym Lauterbrunnen, to Kandersteg z jego Oeschinensee, Adelboden i Saanenland wokół Gstaad — wszystkie miejsca, gdzie hodowla mleczna wciąż jest podstawą lokalnej gospodarki, a nie pokazem dla turystów. Stare miasto Berna i region mleczarski Emmental to sensowna wycieczka na dzień z Interlaken, jeśli chcecie zobaczyć serowy aspekt tego wszystkiego bez bydła. A jeśli całkiem przegapicie zjazd, ser, który wtedy powstał, i tak pojawi się na menu wszędzie od października, więc sezon nie jest stracony w żadnym wypadku.
Alpabzug i désalpe: pytania, które słyszę najczęściej
Czy Alpabzug to to samo co désalpe?
Tak. Alpabzug (czasem Alpabfahrt) to niemieckojęzyczna szwajcarska nazwa, désalpe francuska, na to samo wrześniowe lub wczesnopaździernikowe sprowadzanie bydła z wysokogórskich pastwisk do doliny na zimę.
Czy mogę poznać dokładną datę z wyprzedzeniem?
Nie w wiarygodny sposób. Rolnicy decydują na kilka dni przed zjazdem, w zależności od trawy i pogody, więc biura turystyczne publikują prawdopodobny okres, nie stałą datę, aż do około tygodnia przed. Wsie organizujące zaplanowany festyn wokół tego ogłaszają swoją datę osobno i wcześniej, bo stragany z jedzeniem i orkiestra wymagają rezerwacji.
Dlaczego tylko niektóre krowy noszą kwiatowe korony?
Koronę, czyli Blumenkranz, zakłada się tylko stadu, które przetrwało lato na alpie bez poważnego wypadku czy śmierci. To znak dobrego sezonu, o którym decyduje rodzina rolnicza, nie organizator.
Gdzie w okolicach Interlaken znajduje się najmniej turystyczne miejsce, by to zobaczyć?
Justistal, powyżej Sigriswil od strony Jeziora Thun, uchodzi generalnie za najbardziej autentyczne i najmniej zainscenizowane, między innymi dlatego, że łączy zjazd z prawdziwym podziałem sera Chästeilet, zamiast osobnego programu festynowego.
Jaka jest różnica między prawdziwym zjazdem a wioskowym festynem?
Zjazd to rzeczywiste sprowadzanie stada przez rolnika, zależne od pogody i trawy. Wiele wsi buduje wokół tego dzień targowy z orkiestrą dętą i pochodem w strojach ludowych, zwykle ustalony na weekend — warto to zobaczyć, ale to warstwa dodana na wierzch wydarzenia rolniczego, nie samo wydarzenie.
Czy kolejki górskie i wyciągi linowe wciąż kursują we wrześniu?
Tak, według normalnego jesiennego rozkładu, choć niektóre wyciągi mają krótką przerwę techniczną w okresie przejściowym, a kilka zamyka się wcześniej w wietrzne dni, więc warto sprawdzić stronę operatora rano w dniu wycieczki, zamiast zakładać z góry.
Czy jest gdzieś, gdzie można zobaczyć podział sera bez bydła?
Niektóre wsie mleczarskie w Emmentalu i w okolicach Gruyères organizują osobne wydarzenia serowarskie jesienią, nawet już po zjeździe bydła, więc przegapiony Alpabzug niekoniecznie oznacza przegapiony Chästeilet.
Czy powinienem coś rezerwować z wyprzedzeniem?
Nie — robocze zjazdy nie są wydarzeniami biletowanymi, a nawet zorganizowane wioskowe festyny są zwykle darmowe do zwiedzania. Jedyne, co warto zarezerwować, to własny transport, a jeśli chcecie mieć gwarantowany jesienny dzień wysoko w górach, wycieczkę górską, taką jak kolej na Jungfraujoch, którą warto zarezerwować kilka dni wcześniej z przyzwyczajenia z sezonu szczytu, mimo że wrzesień jest spokojniejszy.
Narciarstwo i atrakcje zimowe na GetYourGuide
Sprawdzone linki bezpośrednie do wycieczek GetYourGuide. Rezerwując przez te linki, otrzymujemy niewielką prowizję bez kosztów dla Ciebie.
GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, sfotografowane przez nas.


